Neolamprologus meeli

syn. Lamprologus meeli, Lepidiolamprologus meeli

(Poll, 1948)

Neolamprologus meeli, fot. Jerzy Krzysztof Chiliński, (c) 2001



Ogólna charakterystyka: W Polsce dość rzadki muszlowiec, choć do naszych zachodnich sąsiadów często sprowadzany. Występuje w południowej części jeziora Tanganika. Jej naturalnym biotopem jest piaszczyste dno z muszlami, gdzie występuje na głębokościach od 5 do 20 metrów.

Rozmiary i ubarwienie: Dorasta do 8 centymetrów , ale to jeśli chodzi o samce. Samiczki są mniejsze i osiągają około 5 cm. Ciało mają wydłużone, cylindryczne, głowa jest stosunkowo duża. Ubarwienie jest niepozorne. Ciało jest żółto - brązowo - szare, na tym tle duże ciemne plamy ułożone jakby w dwu poziomych rzędach: po środku ciała i w górnej połowie. Charakterystyczne jest to , że plamy te wydają się być ułożone naprzemiennie. Nie wszystkie są tak samo intensywne .Najciemniejsza jest jedna leżąca w połowie płetwy grzbietowej i zachodząca częściowo na tę płetwę. Druga dość ciemna leży u nasady ogona. Dolna część ciała jest bez plam. Plamy te nie zawsze są wyraźne, w chwilach stresu ryba blednie i potrafi być cała jasnoszara. Na mnie szczególne wrażenie robi górna część oprawy oczu w kolorze żółtym. Płetwy piersiowe jasne z żółtym odcieniem, brzuszne natomiast białe. Płetwy nieparzyste są ciemno prążkowane, krawędź zewnętrzna czarna, a pod nią biały pasek. Zwłaszcza jest to widoczne na płetwie grzbietowej i ogonowej. U samców płetwa grzbietowa i odbytowa jest wydłużona na końcach, u samiczki jest krótsza i łagodnie zaokrąglona.

Warunki chemiczne wody: typowe, jak dla innych ryb z jeziora Tanganika.

Temperatura: jak dla innych muszlowców, najlepsza 27 - 28 stopni.

Zachowanie: W razie niebezpieczeństwa samce pływają w otwartej toni, samice zaś i narybek szukają schronienia w muszlach. Wielkość samców uniemożliwia im skuteczną ucieczkę do muszli po ślimakach Neothauma. W warunkach akwaryjnych jeśli mamy większe muszle (morskie) zauważymy, że samce także chętnie się chowają. Ryby te w akwarium raczej trzymają się swojego terytorium i niechętnie je opuszczają. Ryby te wbrew pozorom nie są bardzo agresywne. Sam trzymałem je wspólnie z Lamprologus meleagris, Altolamprologus calvus, Cyprichromis leptosoma itd, itd . Bardzo natomiast jest rozwinięta agresja pomiędzy samcami i tu jeśli jest ich kilka zalecałbym dużo kryjówek.

Rozmnażanie: Jest to ryba monogamiczna (wg .niektórych autorów może tworzyć haremy). Para wybiera pustą muszlę i tworzy wokół niej swój rewir. Czasem budują i kopią w dnie tworząc zagłębienie, w którym częściowo jest zagrzebana muszla. Tu rozmnażają się i następuje inkubacja ikry, a potem wylęg. Ilość ikry waha się od 50 do 100 jaj . Samiczka pilnuje jaj, często wpływając do muszli i wachlując ikrę co powoduje wzmożoną wymianę wody i lepsze natlenianie. Także pilnuje potem młodych ryb. Samiec natomiast trzyma się w pobliżu, ale jednak w kilkunastocentymetrowym oddaleniu, najchętniej też w pobliżu jakiejś muszli . Z oddalenia obserwuje gniazdo i w razie zagrożenia przypływa "z odsieczą". Młode ryby trzymają się na początku w pobliżu gniazda i następnie ich przestrzeń życiowa się powiększa. Pierwsze pojawienie się maluchów nastąpiło w moich akwariach po około 8 - 10 dniach od chwili złożenia ikry.
Trzeba też zaznaczyć, że jest to ryba rewirowa i w pewnym momencie może dojść do kanibalizmu. Powinno się więc w odpowiednim momencie rozdzielić rodziców i dzieci. Niestety trudno uchwycić tę chwilę. Myślę, że po 3 tygodniach należałoby odłowić rodziców.

Pokarm: Wyraźne zęby sugerują sposób odżywiania. Pokarmem są bezkręgowce i także małe ryby. Jelita są krótkie jak u drapieżników przystało. W warunkach akwariowych jedzą prawie wszystko co jest pochodzenia zwierzęcego. Najchętniej oczywiście żywy pokarm, mrożonki, ale także suche pokarmy, takie jak kryl, dafnia, czy nawet płatki i drobne granulaty.
Młode ryby należy karmić żywym pokarmem - naupliusami Artemii, można sobie pomagać liofilizowanym oczlikiem i innymi pokarmami dla wylęgu. Oczywiście jeśli ktoś ma dostęp do żywego naturalnego planktonu, to jest to najlepszy pokarm, niestety niesie ze sobą poważne zagrożenie - można stracić wszystkie młode jeśli w planktonie występują drapieżne formy dużych oczlików.

Sugerowane rozmiary akwarium: Uważam, że dla pary tych ryb wystarczy akwarium 50 litrowe. Oczywiście można je trzymać w większym zbiorniku, razem z innymi rybami, ale wtedy szanse odchowania młodzieży maleją znacząco.

Uwagi: Nie do końca określone jest nazewnictwo tej ryby i często jest mylona z Neolamprologus hecqui i Neolamprologus boulengeri. W niektórych pozycjach zdarza się utożsamianie N. meeli z N. hecqui, jednak jest to raczej starszy trend. Niektórzy autorzy zaliczają wszystkie trzy gatunki do rodzaju Lepidiolamprologus. U Neolamprologus meeli dolna linia naboczna jest wyraźna, natomiast u N. hecqui jest w zaniku. Gatunki óżnią się też ilością łusek w długości linii nabocznej.


(c) Jerzy Krzysztof Chiliński, 2001