Paracyprichromis nigripinnis - tajemnicza ryba z Tanganiki

 

Maja Prusińska

 

Od kilkunastu lat obserwuje się wciąż narastające zainteresowanie rybami pielęgnicowatymi z afrykańskiego jeziora Tanganika. Powodem tego jest mnogość kształtów, barw i przede wszystkim ciekawych zachowań, które występują u tych ryb. Dzięki temu każdy akwarysta może znaleźć coś, co go najbardziej zainteresuje.

Prawdopodobnie jako pierwsze zostały sprowadzone do Polski pielęgnice z rodzaju Neolamprologus, a były to N.leleupi (Szczelinowiec Leleupa) oraz N.brichardi (księżniczka, lirniczka z Burundi). Niestety pierwsze próby rozmnożenia tych ryb w warunkach akwariowych nie powiodły się, ponieważ trzymano je w wodzie kwaśnej i specjalnie w tym celu zmiękczanej. Obecnie wiadomo już, że rybom pochodzącym z jeziora Tanganika należy zapewnić diametralnie inne warunki: woda musi charakteryzować się wysokim pH (7,5-8,5) oraz dużą zawartością rozpuszczonych soli (głównie węglanu i wodorowęglanu sodu i potasu).

Samiec Paracyprichromis nigripinnis
Od czasu gdy poznano skład wody w Tanganice zarówno szczelinowce Leleupa jak i księżniczki z Burundi stają się coraz bardziej popularne, podobnie rzecz się ma z naskalnikami (rodzaj Julidochromis). Coraz częściej widzimy również w sprzedaży trofeusy (rodzaj Tropheus).

Dzisiaj chciałabym opisać zwyczaje dość rzadko hodowanej rybki - Paracyprichromis nigripinnis. Jest to stworzenie niezwykle dekoracyjne, a przy tym spokojne, więc polecam ją tym akwarystom, którzy nie lubią agresji w swoim akwarium. Po raz pierwszy opisał je Boulenger w 1901 roku i nadał im nazwę Paratilapia nigripinnis. Inne synonimy to Limnochromis nigripinnis oraz Cyprichromis nigripinnis. Początkowo zaliczono gatunek do rodzaju Cyprichromis, dopiero w roku 1986 Poll wydzielił odrębny rodzaj Paracyprichromis, który mieści w sobie obecnie dwa gatunki:

  • Paracyprichromis nigripinnis
  • Paracyprichromis brieni.

W naturze oba gatunki występują sympatrycznie (na tym samym obszarze) i nie krzyżują się. Zarówno P.nigripinnis, jak i P.brieni tworzą kilka odmian lokalnych, jednak wszystkie one wyglądają dość podobnie. Cechami odróżniającymi P.nigripinnis od P.brieni jest większa średnica oka w stosunku do długości głowy u pierwszego gatunku. Inne jest również ubarwienie narybku: podczas gdy u P.nigripinnis narybek jest różowawy z błękitną obwódką wokół płetw, to u P.brieni narybek ma barwę szarawą i charakterystyczną żółtą płetwę odbytową.

Ryba osiąga wielkość maksymalną 10-11 cm. Kształt ciała jest torpedowaty, charakterystyczny dla ryb szybko i dużo pływających. Pysk delikatny, wydłużony, zaopatrzony w drobne ząbki. Oko stosunkowo duże, ciemne. Ubarwienie różowawe, od głowy do ogona przebiegają cztery cienkie linie koloru niebieskiego, silnie błyszczące, z których dwie środkowe są najsilniej zaznaczone. Dymorfizm płciowy wyrażony przede wszystkim większym natężeniem barw u samca w porównaniu z samicą. Ponadto różny jest u obu płci kształt i kolor płetw - samica ma wszystkie płetwy zaokrąglone, jasnożółte lub różowawe, natomiast samiec na każdej płetwie nosi przepiękny "welon". Grzbietowa płetwa połyskuje złotawo, natomiast odbytowa jest ciemnoniebieska, w czasie tarła bywa czarno granatowa.

Paracyprichromis nigripinnis zamieszkuje pelagial (strefę wody otwartej) - do kilku metrów nad skalistym podłożem. Żyje w dużych ławicach składających się głównie z samic i osobników młodych. Ławica liczyć może kilkaset ryb. Samce trzymają się blisko skalistych kryjówek. Być może jest to forma ochrony przed drapieżnikami, które łatwiej mogą zauważyć jaskrawo ubarwionego samca niż nieco bardziej stonowaną szatę samicy.

Paracyprichromis brieni - bliski kuzyn P. nigripinnis
Paracyprichromis nigripinnis należy do szczególnej grupy drapieżników - do planktonożerców. Przy pomocy specjalnie skonstruowanego pyska poluje na swoje ofiary - przedstawicieli tanganikańskiego planktonu zwierzęcego. Jama gębowa tej ryby dzięki "teleskopowej" budowie może w krótkim czasie znacznie zwiększyć swoją objętość. Dzięki wyprostowaniu górnej szczęki oraz nagłemu opuszczeniu dna jamy gębowej ryba wytwarza podciśnienie i wciąga do pyska wodę wraz z zawieszonymi w niej organizmami. Ten sposób połykania pokarmu (przy pomocy wytwarzanego podciśnienia) występuje w formie najdoskonalszej u morskich ryb żabnicokształtnych i prawdopodobnie jest to jeden z najszybszych ruchów w świecie zwierząt.

Szczególnie ciekawe są zachowania rozrodcze Paracyprichromis nigripinnis. Ryby te należą do grupy pyszczaków, a dokładniej to tzw. "maternal mouthbrooders", czyli ryb, u których tylko matka zajmuje się inkubacją ikry i wylęgu. Dojrzałość płciową uzyskują w wieku około 10 miesięcy i przy wielkości ok. 8-10 cm.

W momencie gdy gotowa do tarła samica wpłynie na terytorium samca, wówczas rozpoczynają się zaloty. Samiec nabiera intensywnych barw i napręża wszystkie płetwy. Ustawia się przed samicą demonstrując jej swą urodę. Dodatkowym elementem, który przydaje samcowi atrakcyjności jest potrząsanie płetwą grzbietową połączone z silnym wygięciem całego ciała w łuk. Gdy samica zaakceptuje zaloty samca, wówczas razem udają się w miejsce przyszłego tarła. W moim akwarium zwykle był to płaski kamień, w naturze jaskinia okupowana przez samca. Tam samica ustawia się pionowo głową w dół, prawie dotykając pyskiem kamienia. Samiec zawisa tuż obok niej lub nad nią i rozpoczyna wypuszczanie spermy. Niekiedy widać w tym momencie białe obłoczki mlecza wydobywające się z otworu płciowego samca. Prawdopodobnie to właśnie pobudza samicę do składania ikry. Jest to szczególny przypadek, dość rzadko występujący w świecie ryb, kiedy najpierw do wody dostają się produkty płciowe samca, a dopiero później ikra. Zwykle bywa odwrotnie. U Paracyprichromis nigripinnis zaplemnienie następuje w wodzie, a nie w pysku samicy, jak ma to miejsce u innych tanganikańskich pyszczaków. Samica zbiera do pyska ziarna ikry zanim opadną na powierzchnię kamienia. Cały proces powtarza się aż do wyczerpania zapasów ikry u samicy. Ziaren jest zwykle 20 - 30 sztuk, ikra jest stosunkowo duża (ok. 3 mm średnicy) koloru cielistego. Kolory ryb w czasie tarła są naprawdę imponujące! Zwłaszcza samiec staje się pomarańczowoczerwony, a jego błękitne pasy oraz otoczki płetw wprost świeca własnym światłem.

Po odbyciu tarła samica udaje się w ustronne miejsce, aby zapewnić spokój sobie i potomstwu. Cały okres inkubacji trwa 18-25 dni. W warunkach naturalnych samice noszące ikrę łączą się w ławice, aby później równocześnie wypuścić młode. Zjawisko równoczesnych "porodów" występuje w naturze dość często ( nie tylko wśród ryb, ale także u niektórych antylop) i ma na celu zwiększenie szans przetrwania młodych osobników. W pierwszych chwilach życia narybek jest szczególnie bezradny i narażony na ataki ze strony drapieżników. Jeśli byłoby go zbyt mało, wówczas łatwo mógłby w 100% paść łupem prześladowców, jednak duża liczebność jest gwarancją przetrwania większej liczby malców. Wówczas drapieżniki nie są w stanie zabić i zjeść wszystkich młodych i duża część z nich ma szansę na przeżycie tego trudnego, pierwszego okresu. Młode Paracyprichromis nigripinnis po opuszczeniu pyska matki od razu instynktownie zbijają się w stadko, co również jest zjawiskiem obronnym. Wbrew pozorom drapieżnikowi o wiele trudniej jest upolować rybę pływającą w ławicy niż tę, która pływa samotnie. Trudność ta polega na tym, że niełatwo jest skupić uwagę na jednej ofierze, jeśli w tym samym momencie widzi się ich kilkanaście i wszystkie są do siebie bardzo podobne. Ten sposób na przetrwanie wykorzystywany jest zresztą nie tylko przez młode Paracyprichromis nigripinnis, ale także przez dorosłe osobniki tego gatunku, jak również wiele innych gatunków ryb.

Samica nosząca ikrę w warunkach akwariowych często przyjmuje pozycję pionową głową w dół, staje się nieruchliwa, jej ubarwienie w znacznym stopniu blaknie, aż do koloru jasnoróżowego. Niebieskie paski stają się całkowicie niewidoczne. Charakterystyczne jest w tym okresie opuszczenie dna jamy gębowej, przez którego przezroczyste ścianki dość łatwo zauważyć można ruszające się już w późniejszym okresie małe rybki. Aby zapewnić sobie i młodym odpowiednią ilość tlenu, samica wzmaga wentylację - ruchy oddechowe stają się silniejsze i szybsze. Wieczka skrzelowe pozostają przez cały czas wyraźnie odchylone. Co pewien czas można zaobserwować charakterystyczne poruszanie pyskiem - samica delikatnie miesza i odwraca ziarna ikry aby wszystkim zapewnić jednakowo dobre warunki tlenowe. Cały okres inkubacji jest dla samicy niewątpliwie wyczerpujący. Prawie nie pobiera ona w tym czasie pokarmu i chudnie w znacznym stopniu, pomimo ograniczania ruchu - oszczędzania energii. Po wypuszczeniu narybku rzuca się z dużym apetytem na jedzenie i w dobrych warunkach już po ok. 2-3 tygodniach może znów przystąpić do tarła. Samiec w krótkim czasie jest w stanie odbyć tarło z kilkoma samicami, w akwarium obserwowałam jednego dnia 3 tarła pod rząd!

Ciekawym zwyczajem Paracyprichromis nigripinnis jest pływanie wzdłuż pionowych powierzchni, a nawet brzuchem do góry pod sufitem "jaskini" czy pod liśćmi roślin. Gdy pierwszy raz zauważyłam to zachowanie byłam trochę przestraszona, że właśnie na moich oczach ryby dożywają kresu swoich dni... Jednak po dłuższej obserwacji okazało się, że jest to dla nich zachowanie zupełnie naturalne - one to po prostu lubią! Zwłaszcza w nocy, podczas snu ryby przyjmują dziwne pozycje: pionowo ogonem skierowanym w górę lub w dół, ukośnie pod powierzchnią wody, czasem spoczywają na podłożu. Charakterystyczne jest także to, że narybek na czas snu gromadzi się pod powierzchnią wody. Prawdopodobnie w naturze zachowanie to zapobiega rozdzieleniu się stadka. W wielkiej masie wody, gdzie nie dociera światło łatwo może dojść do odłączenia się od ławicy, co równałoby się ze śmiercią. Będąc przy powierzchni narybek ma cały czas kontakt wzrokowy (dociera tu światło księżyca) i zapewniony punkt odniesienia (odległość od powierzchni).

Jakie warunki należy zapewnić Paracyprichromis nigripinnis w akwarium? Opisane wyżej zwyczaje tych ryb dają nam wiele wskazówek. Po pierwsze - wiemy już, że jest to ryba stadna, więc aby w akwarium czuła się dobrze musi mieć towarzystwo (co najmniej 6 osobników). Ryby te trzymane pojedynczo są bardzo zestresowane! Druga ważna sprawa - skoro są to stworzenia dużo i szybko pływające musimy zapewnić im odpowiednio dużo miejsca do pływania. Z tego powodu długość zbiornika nie może być mniejsza niż 120 cm (uwaga! Jest to naprawdę minimalna długość). Oczywiście im dłuższe akwarium tym lepiej. W zbyt małym zbiorniku ryby będą obijać się o ścianki, co może spowodować urazy. Trzecia ważna sprawa to parametry wody: musimy zapewnić rybkom warunki jak najbliższe tym, z których pochodzą, a więc: wodę zasadową (pH 7,5-8,5) i wysoką twardość węglanową. W praktyce warunki takie otrzymuje się przez umieszczenie w akwarium wapieni, żwirku koralowego lub włożenie do filtra zewnętrznego pokruszonych muszel. Substancje te będą się powoli rozpuszczać buforując wodę. Pamiętajmy tez o tym, aby nie umieszczać w akwarium zbyt dużej ilości roślin, gdyż stwarza to niebezpieczeństwo zmian pH w cyklu dobowym, na co ryby z Tanganiki są szczególnie wrażliwe. Bardzo ważne są także systematyczne podmiany wody i dobra filtracja, aby związki azotu nie spowodowały osłabienia i chorób ryb.

W akwarium Paracyprichromis nigripinnis zajmują środkowe i górne partie zbiornika. Pożywienie pobierają głównie z toni i czasem z powierzchni. Nigdy nie podnoszą go z dna, więc karmić je należy pokarmami, które długo opadają, np.: oczlikiem (Cyclops sp.), solowcem (Artemia salina), dafnią (Daphnia sp), moiną (Moina sp.). Starajmy się nie karmić pokarmami żywymi ze względu na możliwość zawleczenia choroby. Bezpieczniej jest dawać pokarm uprzednio mrożony. Jako urozmaicenie można podawać płatkowe pokarmy suche przeznaczone dla pielęgnic. Dodatkowo karmić można własnoręcznie zrobionym mrożonym pokarmem ze zmiksowanych krewetek i groszku zielonego w proporcjach 1:1 z dodatkiem witamin (np. Vibovit lub specjalne witaminy dla ryb akwariowych).

Dorosłe osobniki Paracyprichromis nigripinnis nie robią żadnej krzywdy narybkowi, więc nie ma potrzeby odławiania inkubujących samic. Poza tym odłowiona samica przeżywa silny stres zarówno w czasie łapania jak i później - będąc w odosobnieniu. Podczas panicznej ucieczki ryba może łatwo się poranić, a drobne ząbki, w jakie jest wyposażony jej pysk bardzo łatwo zahaczają się o oczka siatki. Potem dużym problemem jest odczepienie żuchwy tak, aby nie rozewrzeć pyska, co wiązałoby się z wypadnięciem ikry. Pamiętajmy o tym i nie narażajmy ryb na niepotrzebny stres!

Jako współmieszkańców akwarium dla Paracyprichromis nigripinnis poleca się różne gatunki Cyprichromis. Dla zajęcia strefy dna akwarium można wykorzystać np. muszlowce z Tanganiki, jednak wówczas musimy liczyć się z możliwością utraty narybku.

Paracyprichromis nigripinnis jest ryba spokojną i niegroźną dla innych mieszkańców akwarium, jednak nie należy do ryb łatwych w hodowli i dlatego nie jest polecana początkującym akwarystom.

 

(c) Maja Prusińska, 2000


Artykuł opublikowany został w "Naszym Akwarium" (grudzień 2000)