Ryby z rodzaju Cyprichromis.

 

Maja Prusińska

Endemiczne pielęgnice pochodzące z Tanganiki potrafią zachwycić swoim ciekawym zachowaniem lub ubarwieniem - wie o tym każdy, kto widział okopującego swoją muszlę muszlowca (np. Lamprologus ocellatus) lub energicznego trofeusa (Tropheus sp.) skubiącego glony porastające kamienie w akwarium. Podobnie jak obie wymienione rybki, tak i większość innych pielęgnic wykazuje silny związek z podłożem. Dzięki niemu mają zapewniony dostęp do źródła pokarmu (glony, bezkręgowce). Na podłożu (lub w nim) znajdują się ich miejsca tarła oraz kryjówek. Dlatego tak ważną rzeczą podczas hodowli pielęgnic w akwarium jest zapewnienie im odpowiedniego podłoża, a co za tym idzie - wystroju akwarium, które imitowałoby warunki naturalne. I tak w zależności od gatunku hodowanej ryby mogą zostać w tym celu użyte puste muszle ślimaków (dla muszlowców) bądź utworzone między misternie poukładanymi kamieniami "jaskinie" (dla szczelinowców, np.Neolamprologini). Jednak czy możliwe jest trzymanie pielęgnic w akwarium bez wystroju? Czy istnieje taka pielęgnica, która dobrze czułaby się w kompletnie pustym akwarium? Tak! Jest nią Cyprichromis, który w naturze zasiedla pelagial i właśnie akwarium bez wystroju jest dla niego najlepszą imitacją warunków naturalnych. Jest to ryba ciekawa z wielu względów, choć głównym powodem przysparzającym jej wciąż nowych miłośników jest wyjątkowo urozmaicone ubarwienie.

Samiec Cyprichromis leptosoma. Fot. Tomasz Kwiecień, 2000.
Rodzaj Cyprichromis obecnie jest częścią szczepu Cyprichromini, należącego do rodziny pielęgnicowatych Cichlidae. Po raz pierwszy ryby opisane zostały jako Paratilapia (Boulenger 1898), później jako Limnochromis (Regan 1920).Ze względu na duże podobieństwo do opisanego w poprzednim artykule Paracyprichromis razem z nim zaliczane były do jednego rodzaju. I dopiero w roku 1977 zauważono różnice między omawianymi rybami na tyle istotne, że stworzono dla nich oddzielne nazwy rodzajowe: Cyprichromis oraz Paracyprichromis. Podział taki jest nadal obowiązujący, a podstawą do niego było stwierdzenie różnej liczby kręgów oraz nieco innej budowy pęcherza pławnego u przedstawicieli obu rodzajów (Scheuermann).

Pierwszy człon nazwy (Cypri) wskazuje na podobieństwo zewnętrzne omawianych pielęgnic do ryb karpiowatych (Cyprinidae). Natomiast człon drugi (chromis) podkreśla atrakcyjne, wielokolorowe ubarwienie, które występuje zwłaszcza u samców.

Ryby z rodzaju Cyprichromis często określane są nazwą "sardynek z Tanganiki", co spowodowane jest zarówno zbliżonym do ryb śledziowatych kształtem, jak i stadnym trybem życia. Żyją one w dużych ławicach, w strefie pelagialu (wody otwartej). Odżywiają się zooplanktonem, wciągając go do pyska na zasadzie podciśnienia, podobnie jak Paracyprichromis.

Samce cechuje silny terytorializm, co trzeba mieć na względzie trzymając te ryby w warunkach akwariowych. Terytorium samca stanowi mniej więcej jeden metr sześcienny wody. W naturze samce zdominowane trzymają się na uboczu ławicy samic, a w akwarium - kątów zbiornika.

Cyprichromis microlepidotus
Zdjęcie pochodzi z książki Ada Koningsa "Tanganyika Cichlids in Their Natural Habitat", wyd. Cichlidpress. Umieszczono za zgodą autora.
W obrębie rodzaju Cyprichromis wyróżnia się trzy naukowo opisane gatunki: Cyprichromis leptosoma, Cyprichromis microlepidotus oraz Cyprichromis pavo. W obrębie tych gatunków występuje wiele form, które prawdopodobnie są lokalnymi odmianami barwnymi. W handlu pojawiają się także cyprichromisy różniące się od wyżej wymienionych. Być może są to przedstawiciele całkowicie odrębnych gatunków, które jeszcze nie doczekały się naukowego opisu. Określane są nazwami "Jumbo", "Zebra" i "Kibige" i innymi.

Ubarwienie samców cyprichromisów jest nadzwyczaj imponujące, z powodzeniem konkurować może z ubarwieniem ryb morskich. Występuje tu cała gama kolorów, które zmieniają się w zależności od gatunku i odmiany. Kolorowe są przede wszystkim płetwy: grzbietowa, odbytowa i ogonowa, choć u wielu odmian także tułów i głowa ubarwione bywają bardzo okazale. Powoduje to ciekawe zachowanie samców Cyprichromis - kolorowe płetwy rozkładane są rzadko, na specjalne okazje, takie jak na przykład imponowanie samicy lub innemu samcowi. Poza tymi krótkimi okresami zwykle bywają złożone. Jest to szczególna forma ochrony przed drapieżnikami, które łatwo wypatrzyć mogą barwną jak motyl ofiarę. Zwłaszcza w sytuacji stresowej, na przykład w czasie prac porządkowych w akwarium, uwidacznia się to specyficzne dla samców zachowanie. Wówczas rozłożone są tylko płetwy samic, których ubarwienie nie rzuca się w oczy. Samiczki nie są kolorowe, zwykle szarawe, z nieco ciemniejszymi płetwami ogonowymi. Ubarwienie narybku jest podobne do szaty dorosłej samicy, przy czym płetwy odbytowe narybku są jaskrawo żółte. W momencie gdy ryby są wystraszone pojawiają się na ich ciałach pionowe, ciemniejsze pasy, a całe ubarwienie szarzeje.

Niektóre samce Cyprichromis wykazują polichromatyzm, co przejawia się występowaniem różnie ubarwionych osobników w obrębie tej samej odmiany geograficznej.

Najczęściej spotykanym w handlu gatunkiem jest Cyprichromis leptosoma Boulenger 1898. Jest to najmniejszy cyprichromis - samice dorastają 8 cm, samce 10 cm. Zwykle dominującym kolorem w ubarwieniu samca jest niebieski (np. u odmiany "Blueflash"). Oprócz jaskrawo ubarwionych płetw grzbietowych, ogonowych i odbytowych, także końcówki płetw brzusznych mogą być kolorowe. Gatunek ten spotykany jest w całym jeziorze, z wyjątkiem jego północnej części (Burundi i Zair). W obrębie gatunku występuje wiele form barwnych, ale prawdziwym cyprichromisowym eldorado jest wybrzeże Tanzanii, skąd pochodzą takie odmiany, jak "Karilani", "Kigoma" czy szczególnie piękna "Kipili".

W północnej części jeziora (Burundi, północny Zair) występuje Cyprichromis microlepidotus Poll 1956, charakteryzujący się nieco większymi rozmiarami niż C.leptosoma. Samce osiągają 12 cm, samice są mniejsze. U obu płci widoczne są liczne małe plamki na bokach ciała, ponadto u samców zauważyć można piękne "welony" na płetwie ogonowej, które nadają mu kształt liry (podobnie jak u księżniczki z Burundi Neolamprologus brichardi).

Trzecim i ostatnim z opisanych naukowo gatunków cyprichromisów jest C.pavo Buescher 1984 występujący w południowej części jeziora. U tego gatunku płetwa ogonowa wyposażona jest w szczególnie imponujące "welony". Wielkość samca dochodzi do 12 cm.

Cyprichromis sp. leptosoma "Jumbo"
Zdjęcie pochodzi z książki Ada Koningsa "Tanganyika Cichlids in Their Natural Habitat", wyd. Cichlidpress. Umieszczono za zgodą autora.
Oprócz trzech wyżej wymienionych gatunków spotkać można Cyprichromis sp. leptosoma "Jumbo", który występuje w południowej części jeziora Tanganika. Samce osiągnąć mogą długość 12 cm, samice są nieco mniejsze. U samców występuje polichromatyzm (samce tej samej odmiany mogą być żółte lub niebieskie), samice są jednakowe - szarawe. Narybek również jest szarawy, jednak w odróżnieniu od dorosłych samic ma żółte płetwy odbytowe.

Innym nieopisanym gatunkiem jest Cyprichromis sp. Zebra, który spotykany jest jedynie w zatoce Chituta w Zambii. Wielkość maksymalna samca 12 cm, samiczki 10 cm. Na płetwie ogonowej widoczne "welony". U samców występuje pięć lub sześć charakterystycznych, pionowych pasów, stąd nazwa tego gatunku. Ponadto zauważyć można nieco inną budowę pyska. Podczas gdy u większości cyprichromisów pysk jest lekko górny, to C.sp.Zebra ma pysk końcowy i znacznie mniejszy od swoich kuzynów, przypominający raczej Paracyprichromis.

Prawdopodobnie oddzielnym gatunkiem jest także Cyprichromis sp. Kibige (Kibishi) pochodzący z Kongo, który najbardziej podobny jest do C.sp.Zebra, jednak nie ma na płetwie ogonowej "welonów". Samce tego "gatunku" wykazują polichromatyzm.

Gatunki cyprichromisów występują często sympatrycznie (nie krzyżując się), i tak w obszarze zatoki Chituta (wschodnia Zambia) obserwowano równocześnie C.leptosoma i C.sp.Zebra. Podobnie w południowej Zambii (Chaitika) spotykano C.leptosoma wraz z C.sp.leptosoma Jumbo i C.pavo. Podobnie nie dochodzi do skrzyżowania żadnego gatunku cyprichromisa z Paracyprichromis. Jednak możliwe są krzyżówki między poszczególnymi odmianami barwnymi należącymi do jednego gatunku, o czym trzeba koniecznie pamiętać kompletując obsadę swojego akwarium.

Cyprichromisy to ryby nie tylko bardzo ładnie ubarwione, ale także ruchliwe, co zyskuje im coraz większą rzeszę zwolenników. Jednak raczej nie jest to ryba dla początkujących.

Oprócz zapewnienia odpowiednich parametrów fizyko chemicznych wody, należy pamiętać także o ruchliwości tych pielęgnic oraz o silnym terytorializmie samców. Nie powinny znaleźć się w akwarium krótszym niż 150 cm ani niższym niż 50 cm. Trzymać je należy w dużej grupie, przynajmniej 8-10 osobników. Samce są agresywne wobec siebie, jednak rzadko dochodzi do poważnych uszkodzeń ciała, zwykle kończy się na postrzępionych płetwach. Najbezpieczniej jednak w akwarium o długości 150 cm trzymać tylko dwa dorosłe samce. Spotkać się można jeszcze z innym sposobem ograniczania agresji, polegającym na trzymaniu większej liczby samców w jednym akwarium. Powinno to umożliwić rozłożenie agresji samca dominującego na wiele samców zdominowanych.

Problemem może być także nadmierna natarczywość samców wobec samic - gdy samica nie jest gotowa do tarła samiec może ją poturbować. Aby zapobiec takim sytuacjom powinno się trzymać większą gromadkę tych rybek.

Gotowość do tarła samica sygnalizuje wpłynięciem w obręb terytorium samca, na co on natychmiast reaguje rozłożeniem płetw i trzepotaniem nimi przed pyskiem samicy. Stara się ją jak najdłużej zatrzymać, zagradza jej drogę, a gdy ona próbuje uciec, wówczas może ją nawet zaatakować. Widzimy wiec, że w zbyt małym zbiorniku samice byłyby bez przerwy narażone na zaloty samca, a w konsekwencji na jego agresję.

Cyprichromisy zaczynają się trzeć w stosunkowo młodym wieku - około 6-8 miesięcy. Z każdego miotu otrzymać można z początku 3-5 młodych, później nawet do 25. Tarło odbywa się w toni wodnej, ryby nie potrzebują żadnego substratu do złożenia ikry. Po kilkugodzinnych zalotach samica ustawia się obok samca, stając w pozycji niemal pionowej głową do dołu. Rozpoczyna się składanie ikry, która jest dość duża, średnicy około 3-4 mm, koloru żółtawego. Podczas składania ikry samica ustawia się pionowo głową w dół. Ikra jest cięższa od otaczającej wody, więc spada w kierunku dna, w tym samym momencie samica cofa się (w kierunku powierzchni wody) i łapie jajo w momencie gdy przelatuje ono koło jej pyska. Całe zdarzenie trwa ułamek sekundy. Następnie samiec demonstruje samicy kolorowe zakończenia płetw brzusznych, które ona usiłuje złapać (pełnią one funkcje atrap jajowych). W momencie zbliżenia pyska samicy do otworu płciowego samca następuje wypuszczenie mlecza, co czasem daje się zaobserwować w formie białych chmurek. W wyniku ruchów oddechowych samicy sperma zostaje zassana do jej jamy gębowej, gdzie następuje zapłodnienie ikry. Podczas całej akcji samiec nieustannie odpędza wszystkich natrętów. Składanie ikry odbywa się aż do zakończenia jej zapasów u samicy i trwa zwykle około godziny.

Inkubacja ikry i narybku odbywa się w pysku samicy i w tym czasie pobiera ona minimalne ilości pokarmu dla odżywienia siebie, a w późniejszym okresie zapewne także rosnącego narybku. W naturze inkubujące samice łączą się w ławice i wspólnie wypuszczają młode - w warunkach akwarium także można zaobserwować to zjawisko. Podobnie jak ma to miejsce u Paracyprichromis także i samice Cyprichromis potrafią wypuścić narybek wcześniej (na przykład po 18 dniach noszenia), aby dołączył do narybku innej samicy. Jeśli w akwarium nie ma odpowiednio małych ryb, wówczas okres noszenia wydłuża się nawet do 27 dni. Młode opuszczają pysk matki mierząc około 1 cm, więc są już stosunkowo wyrośnięte. Dzięki temu mogą już w początkowych dniach pobierać rozmrożonego oczlika i roztarte pokarmy suche. Oczywiście pożądany jest jak największy procent żywego pokarmu w pożywieniu. Oprócz oczlika z dobrym skutkiem podawałam młodym także drobno rozmieszaną, rozmrożoną artemię. Młode karmić można także węgorkami 'mikro' oraz naupliusami solowca.

Zwykle w ciągu kilku dni podchodzą do tarła wszystkie dojrzałe samice, wpływają kolejno w terytoria różnych samców, więc narybek ma wielu ojców. Samiec może wytrzeć kilka samic w ciągu jednego dnia, a jego gotowość do odbycia tarła wydaje się być nieustająca.

Samice do tarła podchodzą co kilka tygodni, z moich obserwacji wynika, że utrata ikry nie skraca tego okresu. Być może ma to związek z cyklem księżycowym, który przez naukowców jest brany pod uwagę jako czynnik regulujący podejście do tarła tych ryb. Zjawisko regulacji cyklu płciowego ryb przez cykl księżycowy stwierdzono u wielu gatunków ryb morskich (m.in.u grańców Cephalopholis należących do rodziny strzępielowatych Serranidae). Wpływ księżyca zauważono także u innych ryb z jeziora Tanganika, jednak wszystkie one należą do tzw. "substrate brooders" - ryb rozradzających się na powierzchni substratu. Jeśli doniesienia o wpływie cyklu księżycowego na cykl reprodukcyjny Cyprichromis leptosoma potwierdzą się - będzie to pierwszy gatunek z grupy "mouth brooders", u którego to zjawisko zaobserwowano!

Młode rosną dość szybko i po dwóch miesiącach osiągnąć mogą około dwóch centymetrów. W naturze potrafią łączyć się ze stadkami młodych ryb z rodzaju Ophtalmotilapia lub Cyathopharynx, co zapewne ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa narybku spowodowanego zwiększeniem jego liczebności.

Dorosłe Cyprichromis nie stanowią dla młodych żadnego zagrożenia, więc samic inkubujących nie trzeba odławiać do innego zbiornika. Jest to wręcz niewskazane, ze względu na duży stres, jakiemu poddawana jest samica w czasie przymusowej samotności, która nie jest dla niej stanem naturalnym.

Dorosłe Cyprichromis nie są wybredne, jedzą prawie wszystko co zmieści się do ich niewielkiego otworu gębowego. Karmić je można pokarmami mrożonymi, takimi, jak: dafnia, oczlik, artemia, moina, czarna larwa komara czy larwa wodzienia. Chętnie pobierają pokarm suchy - płatki lub rozmoczone granulki dla pielęgnic, smakują im także płatki ze spiruliną. Ważną rzeczą jest również częstotliwość karmienia - ponieważ w naturze odżywiają się prawie przez cały czas, także i w akwarium nie powinny mieć zbyt długich przerw między posiłkami. Pokarm podawać zatem powinniśmy małymi porcjami, ale możliwie często (nawet do 5 razy dziennie).

Parametry fizykochemiczne wody powinny być takie, jak dla wszystkich ryb z Tanganiki, czyli: pH 8-9, wysoka twardość węglanowa, temperatura 26-28 stopni C. Ważna jest częsta podmiana wody (np. 1/3 objętości akwarium tygodniowo), zapobiegająca nadmiernemu zagęszczeniu substancji azotowych, na co ryby pochodzące z Tanganiki są szczególnie wrażliwe. Nie planujmy także zbyt dużej ilości roślin w akwarium, aby uniknąć dobowych wahań pH.

Ryby te nie uszkadzają roślin, nie kopią w podłożu. Zajmują tylko środkowe i górne partie zbiornika. Czasem zawisają w toni wodnej w pozycji skośnej w stosunku do powierzchni wody, z głową opuszczoną niżej niż ogon. Przeważnie jednak są w ruchu. Polecić je można jako idealne dopełnienie tanganikańskich akwariów, jednak nie powinny mieszkać razem z Cyphotilapia frontosa, która jest ich naturalnym wrogiem. Pamiętajmy również o tym, aby nie trzymać w jednym zbiorniku więcej niż jednej odmiany danego gatunku, gdyż może to doprowadzić do powstania bastardów.

 

(c) Maja Prusińska, 2001


Literatura:

1) Konings A., 1996, Guide to Tanganyika Cichlids. Fohrman Aquaristic, Jonsered, Sweden.
2) Konings A., 1998, Tanganyika Cichlids in their natural habitat. Cichlid Press.
3) Encyklopedia Zwierząt. Ryby., pod red. John R. Paxton i in., tłum. K.Teisseyre. Elipsa Warszawa 1994.
4) Watanabe T., 2000, Lunar cyclic spawning of a mothbrooding cichlid, Cyprichromis leptosoma, in Lake Tanganika. Ichtyological Research, Vol. 47, s. 307-310.
5) Genevelle E., publikacje internetowe


Artykuł opublikowany został w "Naszym Akwarium" (styczeń 2001)