Rozmnażanie Xenotilapia spiloptera

Ad Konings

 


Artykuł ten jest opublikowany na The Cichlid Room Companion. Przetłumaczony i opublikowany tutaj za zgodą Ada Koningsa i Cichlid Room Companion.

This article has been translated and published here with the kind permission of Ad Konings and Cichlid Room Companion.

 

Rodzaj Xenotilapia można podzielić na dwie grupy: pierwszą stanowią gatunki, gdzie tylko matka inkubuje potomstwo w pysku ("maternal mouthbrooders"), drugą grupę tworzą gatunki dobierające się w pary podczas okresu rozrodczego, i w których oboje rodziców uczestniczy w inkubacji narybku ("biparental mouthbrooders"). Oczywiście w rzeczywistości ten podział nie jest aż tak przejrzysty.

X. spiloptera należy do tej drugiej grupy, gdzie oboje rodziców opiekuje się potomstwem. Omawiana tu odmiana została złowiona u brzegów wyspy Nkumbula koło Mpulungu w Zambii, ale gatunek rozprzestrzeniony jest znacznie szerzej, wzdłuż całego wybrzeża Zambii, a także wzdłuż brzegów Zairu i Tanzanii.

W okresie godowym występowanie X. spiloptera ograniczone jest do strefy skalistej. To doprowadziło do powstania wielu odmian geograficznych. Większość z nich ma bezbarwną płetwę grzbietową, z nielicznymi czarnymi plamkami na jej brzegu. Odmiana z Kigoma ma na płetwie grzbietowej lekko zabarwione, kolorowe kropki, ale nie ma tych czarnych plam występujących u innych ras. Odmiana zamieszkująca skaliste wybrzeża niedaleko Kipili w Tanzanii ma dodatkowo atrakcyjne, żółte zabarwienie płetwy grzbietowej, a oprócz tego charakterystyczne czarne plamki.

Poza okresem rozrodczym X. spiloptera czasami żyje w licznych stadach nad piaszczystym podłożem. Tutaj żeruje, przesiewając piasek w poszukiwaniu czegoś jadalnego. Czasem może się mieszać z innymi gatunkami i tworzyć większe stado, ale najczęściej spotyka się grupy złożone tylko z X. spiloptera.

Wraz ze zbliżaniem się okresu godowego - aktualnie nie wiadomo, czy istnieje coroczny regularny okres godowy, czy też jest on zapoczątkowany jakimś zewnętrznym bodźcem działającym na członków stada - grupa przemieszcza się w pobliże skał i rozdziela na pary. Każda obiera sobie terytorium, które broni, głównie przed przedstawicielami własnego gatunku.

Więź w obrębie pary powstaje przez wzajemne zaloty samca i samicy. W sztucznych warunkach akwarium można zaobserwować, że więź ta jest wzmacniana dzięki wspólnej obronie terytorium. Jeżeli hodujemy tylko jedną samicę i jednego samca w zbiorniku, istnieje ryzyko, że nie dobiorą się, a jedno z nich (nie zawsze samica) będzie szukało schronienia w rogu akwarium. Nawet gdy para się nie trze, pozostaje razem na względnie małym terytorium.

Cztery pary trzymane przeze mnie w 800-litrowym akwarium są zadowolone z 30-centymetrowych rewirów. Gdy jedna z nich rozpoczyna tarło, broni obszaru dwa razy większego. Trudno jest dokładnie określić, kiedy nadejdzie pora tarła, ale wzajemne zaloty ulegają wyraźnemu nasileniu nawet na kilka dni przed tarłem. Zmienia się również nieco ubarwienie ryb; na ich górnej i dolnej części tęczówki pojawiają sie czarne plamki. Razem ze źrenicą tworzą one pionowy pas przechodzący przez oko. Nie wiem, czy jest to oznaka gotowości do odbycia tarła, ale jest to widoczne w jego trakcie, i tuż przed tarłem.

Tarło odbywa się w granicach terytorium danej pary, ale nie ma jakiegoś szczególnie przygotowanego miejsca, gniazda, gdzie są składane jaja. Co więcej, miejsce tarła może się zmieniać w trakcie samego aktu. U gatunków Xenotilapii, u których tylko matka inkubuje narybek, przed złożeniem ikry samiec i samica zataczają wokół siebie kręgi. U X. spiloptera tarło rozpoczyna się, gdy samica nagle składa porcję ikry na podłożu. Nigdy nie zauważyłem żadnego sygnału od samca, bądź samicy do rozpoczęcia tarła. Samiec zwykle czeka za samicą, około 3 cm nad podłożem, zanim samica oczyści je i zloży pierwszą porcję jaj do zapłodnienia. Następnie samiec zajmuje pozycję samicy, tuż nad złożoną ikrą, i dochodzi do zapłodnienia. Samica w tym czasie czeka, aż partner odpłynie. Dopiero potem umieszcza zapłodnione jaja w pysku. Samica nie złoży ikry, jeżeli samiec nie będzie czekał za nią. Podczas, gdy partner zajęty jest przeganianiem intruzów z terytorium, samica czeka na niego w miejscu tarła, bądź też dołącza się do obrony rewiru. Po tej krótkiej przerwie, samica ponownie przybliża się do podłoża, czeka na samca, aż ten zajmie pozycję za nią, i składa kolejną porcję jaj.

Liczba złożonych ziaren ikry może dochodzić do 40, ale zależy to od pojemności pyska samicy. Jeżeli robi się pełen, samica najpierw musi przesunąc jaja w pysku, a dopiero później wziąć nowe z podłoża. Zwykle podczas tego procesu samiec również trzyma głowę tuż przy ikrze, i czasem sam bierze do pyska kilka ziaren. Raz obserwowałem, jak samiec wziął dwa ziarenka ikry, po czym para sią rozpłynęła. Po pewnej chwili znów powrócili do tarła, samiec, gdy samica zabierała się do umieszczania w pysku kolejnej porcji jaj, wypluł przed nią te dwa zebrane wcześniej tuż na wprost pyska samicy. Natychmiast zostały podniesione przez samicę. W czasie następnego cyklu, pysk samicy był prawdopodobnie zbyt zapełniony, i zabrało jej dużo czasu przesuwanie jaj wewnątrz, samiec ponownie wziął leżące ziarna do pyska, ale tym razem je połknął. Samica już więcej nie złożyła jaj podczas tego tarła.

Wkrótce po zakończeniu tarła, para zawęża swoje terytorium ponownie do 30 cm, ale broni je bardziej energicznie, niż zwykle. Przez pierwsze 9 do 12 dni samica nosi w pysku jaja, a potem wylęg, i powstrzymuje się od jedzenia. Po tym czasie, larwy są przenoszone do pyska samca. Nigdy nie byłem świadkiem tego wydarzenia, ale prawdopodobnie podczas ustalonego rytuału samica wypluwa larwy na wprost pyska samca. Ten zbiera je szybko i nosi przez następne 10 dni.

Po tym czasie samiec wypuszcza młode w swoim rewirze, gdzie nadal są bronione przez oboje rodziców. Przez pierwszych kilka dni narybek może szukać czasami schronienia w pysku samca, ale większość czasu spędza na podłożu. Czasem niektóre opuszczają macierzyste terytorium przechodząc do sąsiedniego; wówczas zamieszkująca je para przejmuje nad nimi opiekę. Narybek ma ok. 15mm długości w chwili uwolnienia z pyska samca, i w ciągu dwóch lat osiąga wielkość dorosłego osobnika, ok. 10 cm.

Dwu-rodzicielska technika noszenia przychówku nie jest bardziej zaawansowaną formą techniki, gdzie tylko matka inkubuje młode. Podczas, gdy para musi poświęcić trzy do czterech tygodni na opiekę nad potomstwem, samce gatunków, gdzie tylko matka nosi młode, mogą w tym czasie odbyć wiele tareł. Teoretycznie nie powinno stanowić to istotnej różnicy, dopóki liczba samców jest równa liczbie samic. Wadą systemu dwu-rodzicielskiego jest to, że terytorium musi być bronione przez obie ryby. W sposobie matczynej opieki nad wylęgiem, tylko najsilniejsze samce bronią rewiru, podczas, gdy samice przebywają w stadzie. Przy tak dużej gęstości zarybienia, jak w jeziorze Tanganika, to daje istotną przewagę. Zamiast mieć wiele terytoriów rozrzuconych na dużej przestrzeni, gatunek może być skupiony na stosunkowo niewielkim terenie. Tylko nieliczne samce muszą się martwić o obronę terytorium, a ich dobór sprzyja utrzymaniu witalności gatunku.

Bodźcem dla samicy, żeby przekazać samcowi młode może być głód. Podczas 9 do 12 dni inkubacji nie pobiera ona pokarmu. Samice gatunków z matczynym systemem inkubacji, wytrzymują bez pożywienia dłużej, ale zwykle pobierają niewielkie ilości pokarmu w drugiej połowie okresu inkubacji. Takie samice zużywają również mniej energii, bo nie są zmuszone do obrony terytorium.

W jeziorze Tanganika system matczynej opieki nad potomstwem daje przewagę nad systemem dwu-rodzicielskim. To może tłumaczyć fakt, dlaczego X. spiloptera jest spotykana na większych głębokościach, niż gatunki, gdzie tylko matka inkubuje młode. Pary X. spiloptera zwykle przebywają na głębokości 15-40 metrów.


(c) Ad Konings, 1992. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Tłumaczenie: Tomasz Kwiecień