Nieznajoma z głębin Tanganiki - Ctenochromis benthicola (Matthes, 1962)

 

Stanisław Lis

 

Pielęgnice zamieszkujące afrykańskie jezioro Tanganika są coraz częstszymi mieszkańcami naszych akwariów. Szeroka gama książek (niestety niedostępnych w naszych księgarniach) opisujących tajniki ich akwariowej hodowli, wydają się świadczyć o dogłębnej znajomości tanganikańskiej ichtiofauny. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że jezioro to skrywa jeszcze wiele tajemnic. Jedną z nich jest bohaterka tego artykułu - Ctenochromis benthicola, nazywana najbardziej tajemniczą pielęgnicą Tanganiki.
Ctenochromis benthicola jest znana nauce od 1962 roku, kiedy to Matthes opisał ją naukowo i zaklasyfikował do rodzaju Haplochromis, HILGENDORF, 1888. Za sprawa Greenwooda została w końcówce lat 70-tych przeniesiona do rodzaju Ctenochromis, PFEFFER, 1893, co potwierdził w 1986 r. Poll. Tak więc nasza bohaterka nazywa się Ctenochromis benthicola (MATTHES, 1962). Do tego rodzaju zalicza się obecnie siedem gatunków, z których dwa są endemiczne dla jez. Tanganika. Tym drugim jest znany akwarystom Ctenochromis horei (GÜNTHER, 1893).
Na podstawie złowionych dotychczas egzemplarzy można wnosić, że ryba ta nie przekracza 30 cm długości. Większość odłowionych ryb była samcami. Odłowów dokonano w północnej części zairskiego wybrzeża Tanganiki (okolice Kalundu), na głębokościach przekraczających 30m.. Spotyka się jednak doniesienia o spotkaniu tych ryb w Burundii i w Tanzanii. Można chyba przyjąć, że występowanie Ctenochromis benthicola jest ograniczone do północnej części jeziora.
Jak można wywnioskować z etymologii drugiego członu nazwy naukowej, C. benthicola zamieszkuje duże głębokości. Tak, jak i inne "głębinowe" ryby Tanganiki np. przedstawiciele rodzajów Trematocara, Teleotrematocara czy Trematochromis, na głowie naszej bohaterki, na przedłużeniu linii bocznej, pod cienką warstewką skóry znajdują się specyficzne zagłębienia czuciowe, które ułatwiają orientację w mrokach głębin i lokalizowanie ofiar.

Kilka złowionych dotychczas egzemplarzy nie pozwala odpowiedzieć w pełni nawet na najbardziej podstawowe pytania dotyczące tego gatunku. Nawet pytanie dotyczące ubarwienia tej ryby sprawia problemy. U samców dominuje kolor ciemnobrązowy, szczególnie w partii brzusznej, natomiast grzbiet i tylna część tułowia są niebieskoszare. W tej niebieskoszarej partii uwidaczniają się ciemne poprzeczne, czarne pręgi. Płetwy: grzbietowa, odbytowa i brzuszne samców są bardziej wydłużone niż samic. Opis ubarwienia samic jest trochę bardziej skomplikowany. Jak dotychczas dziko odłowione samice były jasno pomarańczowo ubarwione z kilkoma czarnymi, nieregularnymi plamami. Można stąd wysnuć wniosek, że jest to ich typowe ubarwienie i mamy tu kolejny przykład dichromatycznego dymorfizmu płciowego. Takie też informacje możemy spotkać w literaturze. Ale.... W latach 70-tych Brichardowie umieścili jedną parę w stawie i po pewnym czasie zauważyli, ze ryby te się rozmnożyły. Jak się okazało, wszystkie młode uzyskane z tego przypadkowego rozmnożenia, pomarańczowo ubarwionej samicy i ciemnego samca, były, tak, jak samiec, ciemne. Odpowiedź na nasuwające się pytanie "dlaczego?" wydaje się prosta. Pomarańczowe samice są formami ksantorycznymi. Jeżeli jest to jednak tylko mutacja, to dlaczego formy ksantoryczne wydają się być powszechniejsze w warunkach naturalnych od form wyjściowych? (Dotychczas nie złowiono ciemno ubarwionej samicy!). Przecież to jaskrawe [T. Brichard - "najbardziej olśniewający kolor pielęgnicy z Tanganiki"] ubarwienie, z pewnością nie ułatwia życia i naraża je na ciągłe niebezpieczeństwo ze strony drapieżników. Ponadto fakt ciągłego zagrożenia sprawia, że osobniki ksantoryczne są znacznie bardziej płochliwe i przez to znacznie trudniejsze do schwytania (np. Tropheus moori "Golden Kalambo"). Dlaczego nie odłowiono ksantorycznego samca? Może pomarańczowe samce chcąc zdobyć partnerkę zmuszone są do bardziej odważnych zachowań i wskutek tego padają ofiarami drapieżników. W takim razie dlaczego człowiekowi udaje się schwytać ksantoryczne samice, a drapieżnikom nie? Na te pytania nie znam odpowiedzi, ale budzą one moją wątpliwość co do słuszności stwierdzenia, że mamy tu do czynienia z tak wyraźnym dymorfizmem płciowym.
Co wiadomo jeszcze na temat tej tajemniczej ryby?. Niewiele. Jest to z pewnością drapieżnik odżywiający się małymi rybami i bezkręgowcami.
Nic nie wiadomo na temat rozmnażania tego gatunku. Nie wiadomo czy są gębaczami czy składają ikrę na jakimś podłożu, w jaki sposób odbywa się opieka nad potomstwem. Może notowany ostatnio wzrost zainteresowania "głębinowymi" rybami z Tanganiki i związany z tym rozwój technik łowieckich sprawi, że dowiemy się trochę więcej na temat tej niezwykle tajemniczej ryby.

 

(c) Stanisław Lis, 2001


Opracowano na podstawie:
Mark Smith, "Ctenochromis benthicola: The Unknown Known Cichlid from Lake Tanganyika", TFH July 1996
Ad Konings, "Tanganyika cichlids" Verduijn Cichlids, Zevenhuizen, 1988
Hans-Joachim Herrmann,, "AquaLex catalog - Cichlids from lake Tanganyika", Dähne Verlag 1998