Akwarium dla muszlowców

Początek to prawie zawsze kupowanie akwarium. Tu sprawa wydawałoby się prosta, ma w sobie pewne zagrożenia. Przede wszystkim akwarium powinno być kupione w pobliżu domu ze względu na koszty transportu. Poza tym sprawa gwarancji - powinna być możliwość w miarę bezkłopotliwej wymiany w razie jakiś wad. Przy samym kupnie radziłbym uważnie obejrzeć spoiny. Tam gdzie są bąbelki powietrza może dojść do rozszczelnienia i w związku z tym katastrofy domowej.

Następnie wielkość akwarium. Myślę,że dla dobranej pary muszlowców będzie wystarczało akwarium 45 - 50 litrów. Jest to też pojemność w której można jakoś podchować rybią młodzież. W takim zbiorniku można się pokusić o trzymanie pary Neolamprologus brevis albo N. ocellatus bądź N. meleagris. Natomiast dla innych muszlowców typu N. meeli czy N. kungweensis wydaje się,że lepsze by było akwarium o pojemności 60-70 litrów. Te ryby trzymamy parami. Także dla małych rodzin N. similis i N. multifasciatus lepsze są większe zbiorniki, nawet do 100 litrów.

Urządzanie i przygotowywanie zbiornika. Pamiętajmy postawieniu akwarium na cienkim styropianie - zapobiegnie to naprężeniom dna. Także do środka kładziemy cienką taflę styropianu - jeśli planujemy użyć kamieni jako dekoracji. Na tenże styropian wysypujemy w miarę drobny piasek. Może być oczywiście piach koralowy ale jest drogi i trudno dostępny. Dalej, gdy już mamy usypane dno (w takim akwarium potrzebne jest około 3-4 małe woreczki piasku akwaryjnego) układamy kamienie. Najlepiej gdyby to były wapienie - ustabilizują nam parametry wody. Stosuje się też czasem piaskowce. Rozkładamy je aby podzielić dno na strefy, w których rybki utworzą swoje rewiry. Na końcu wkładamy puste muszle po winniczkach (Helix), ampulariach (Pomacea) i ewentualnie podobne morskie - np. rozkolec (Murex). Stosuję wszystkie z powyższych i nie dbam o to, że morskie muszle nie pasują do akwarium ze względu na biotop. Jeszcze pozostaje sprawa tła. Dość często są spotykane tła wewnętrzne, przeważnie w kolorze czarnym lub imitującym zbocze kamienne. Jeśli się na nie zdecydujemy to oczywiście trzeba je włożyć przed urządzaniem dna. Przekonałem się jednak,że takie tła są dobrym podłożem dla glonów, sam więc zrezygnowałem z ich stosowania.

Jeśli chodzi o urządzenia techniczne to potrzebne będą: grzałka, filtr, oświetlenie, termometr. Grzałka w takim akwarium wystarcza nawet 25 watowa. Koniecznie powinna być z możliwością regulowania temperatury. Filtry to już inna sprawa. Jestem zwolennikiem tzw. nadfiltracji. Oznacza to, że jeśli producent podaje, że filtr obsługuje akwarium 100l, to ja właśnie stosuję go w 50l. Używam filtrów kaskadowych. Do środka zamiast standardowego wypełnienia stosuję jeden z substratów zachodnich, używany do filtracji biologicznej. Na wlot zakładam gąbkę - która dodatkowo oprócz zapobieżenia dostaniu się brudów do złoża, jest filtrem. Oprócz filtra kaskadowego zalecałbym stosowanie równolegle filtra wewnętrznego, który dodatkowo napowietrza wodę. Teraz oświetlenie - myślę, że im prostsze tym lepsze. Akwarium z muszlowcami to nie dżungla amazońska więc nie musimy mieć dużo światła.Używam pokryw na akwaria, gdyż chcę aby zbiornik był szczelnie przykryty. W takich pokrywach mamy już gotowe oświetlenie. Zazwyczaj jest to 15 watowa świetlówka (w większym akwarium będzie to świetlówka większej mocy) .Termometr - powinien być w miarę dokładny.

Teraz pozostaje kwestia roślin. Są osoby które nie wyobrażają sobie akwarium bez roślin. Można posadzić w takim akwarium: Anubias nana, Vallisneria spiralis, mech jawajski, pewne gatunki Cryptocoryne, Bolbitis heudelotii, Microsorium pteropus - ale wydaje mi się,że raczej w małej ilości i nie wszystkie oczywiście razem. 

I to już wszystko ;-))) Akwarium jest gotowe - aha trzeba nalać wody !!! 

J.Krzysztof Chiliński