Shrimp-mix: danie godne Tropheusa

 

Marzenna Kielan

 

Godna polecenia "przekąska", której tajemnicą produkcji chciałabym się tu podzielić, należy do tych dań, które Michał Pręgowski sklasyfikował w swoim artykule jako "poniekąd naturalne". Choć bowiem jej składniki, należą do grupy jak najbardziej naturalnych, to jednak ich połączenie w smakowitą całość wymaga osobistej ingerencji hodowcy.

Podstawowymi produktami są w tym przypadku zielony groszek i krewetki. Oprócz składników tak istotnych, jak białko roślinne i błonnik, zielony groszek zawiera także prowitaminę A, witaminę B6, C i E. Jeśli zależy nam na tym, aby nasze ryby miały ładną, zdrową skórę, rozwijały się prawidłowo i cieszyły nas widokiem zdrowego potomstwa, zielony groszek ze swoimi zaletami bardzo przyda nam się w naszym "rybim menu". Jego dodatkową zaletą jest doskonały smak, za którym wiele ryb naprawdę przepada. Doskonały smak jest także atutem krewetek, które wnoszą do tej kompozycji wiele cennych, łatwo przyswajalnych mikro i makroelementów pochodzenia zwierzęcego. W rezultacie takiego działania, uzyskujemy prawdziwy przysmak, któremu nie oprą się ryby z rodzaju Tropheus, z rodziny Eretmodini, i inne. Skusi się także muszlowiec, szczelinowiec - na co dzień mięsożerni mieszkańcy jeziora Tanganika.

Jak więc przygotować to niezwykłe i smakowite danie? Przepis może mieć dwie wersje:

  • 2/3 objętości zielonego groszku, rozdrabniamy w mikserze wraz w 1/3 krewetek. Do mieszanki dodajemy jedno surowe jajko i dokładnie łączymy ze sobą. Dowolnym do zastosowania składnikiem jest spirulina w proszku i witaminy (np. Sera Fishtamin).
  • 1/2 kg zielonego groszku i 1/2 kg krewetek, podobnie jak w poprzednim przepisie rozdrabniamy w mikserze. Dodajemy 5 kropli witamin i 5 ml spiruliny w proszku i całość łączymy dokładnie z 50 gramami rozpuszczonej dokładnie żelatyny (nie może w niej być jakichkolwiek grudek).

Zarówno groszek jak i krewetki, przed rozdrobnieniem nieco rozmrażamy. Absolutnie niedopuszczalne jest zastosowanie groszku lub krewetek w zalewie, z puszki.

Sporządzony pierwszym lub drugim sposobem przysmak, umieszczamy w stosownym pojemniku (np. naczyniu do robienia kostek z lodu) i wkładamy do zamrażalnika. Karmimy nim nasze rybki najwyżej raz dziennie, pamiętając o tym, że 100 gram groszku to aż 98 kcal, a przecież jest on zmieszany z nie mniej kalorycznymi krewetkami. Aby jednak nie zazdrościć naszym podopiecznym, możemy patrząc na ich ucztę raczyć się "sałatką z płytkiego morza" a la Jarosław Iwaszkiewicz, w skład której wchodzi zielony, obgotowany groszek, krewetki z puszki i pokrojona w paski, udająca wodorosty sałata, doprawiona przez nas samych odpowiednim sosem.

Smacznego!

 

(c) Marzenna Kielan, 2000