Kilka słów o pokarmach

Michał Pręgowski

 

Nie jest żadną nowością stwierdzenie, iż ryby z jeziora Tanganika są w większości wąsko wyspecjalizowane w rodzaju pobieranego pokarmu. Są smakoszami, których w warunkach akwariowych czasami niełatwo zadowolić - ot, na przykład, przedstawiciele rodzaju Altolamprologus znane są z tego, iż długo przywykają do wszelkich pokarmów sztucznych, ewidentnie preferując żywe lub mrożone robaki. Na szczęście większość spotykanych w akwariach gatunków z Tanganiki jest bardziej tolerancyjna. Czy znaczy to jednak, że rybom możemy podać byle co? Absolutnie nie! Sam fakt, że ryba przyjmie dany pokarm, nie świadczy przecież o jego wartości. Reakcja ryb, różna w zależności od podawanego pożywienia, jest ważnym wyznacznikiem, co jest lubiane, a co nie - kiedy woda aż bulgocze, wiemy, że jedzenie smakuje rybom szczególnie :-)

Gdyby chcieć wyróżnić rodzaje pokarmów, można byłoby sklasyfikować je następująco:
- pokarmy żywe i mrożone (naturalne)
- pokarmy domowe, jak np. kluski (poniekąd też naturalne)
- pokarmy sztuczne płatkowane, granulowane, w tabletkach, i in.

Jeśli chodzi o pierwszą grupę, to jakkolwiek pokarmy żywe mają wiernych fanów, osobiście się do nich nie zaliczam. Jestem przeciwnikiem podawania pokarmów żywych. Najzwyczajniej boję się o swoje ryby - w pokarmie żywym najłatwiej przywlec rozmaite paskudztwa, od chorób po pasożyty. Najgorszą opinię ma tutaj tubifex, niewiele lepszą - ochotka. Stosunkowo bezpieczna jest szklarka. Uważam jednak, że pokarmy mrożone dają rybom praktycznie to samo, co żywy, eliminując jednak - dzięki wcześniejszemu zamrożeniu - wiele (choć niestety nie wszystkie...) zagrożeń czyhających na zdrowie ryb. Dla ryb z Tanganiki świetnie nadają się mrożona ochotka, artemia, plankton, a także mrożonki z glonów. Niezbędne jest jednak pamiętać o preferencjach pokarmowych poszczególnych gatunków!

Pokarmy domowe to nie tylko wymienione wcześniej kluski - świetny sposób na zaspokajanie głodu ryb niedużym kosztem - ale także np. mrożony szpinak, groszek, itp. rzeczy, które kupujemy z myślą o sobie. Ryby roślinożerne, np. z rodzaju Tropheus, bardzo entuzjastycznie reagują na odrobinę rozmrożonego szpinaczku, czy zduszony groszek (bez twardej ?skórki" - tylko miąższ). Świetnym dodatkiem do codziennego karmienia może być kawałek sałaty; warto jednak pamiętać, iż w polskich warunkach zbyt często mamy do czynienia z warzywami pryskanymi, toteż BARDZO dokładne umycie jest niezbędnym warunkiem, jeśli chcemy zachować nasze ryby w zdrowiu. Hodowcy amerykańscy i zachodnioeuropejscy polecają dla tropheusów specjalny pokarm, przyrządzany domowym sposobem - tzw. shrimp-mix. Jest to mieszanka zmielonego na miazgę zielonego groszku i jadalnych krewetek ("koktajlowych"), również zmielonych. Pokarm spisuje się świetnie i, wbrew pozorom, wcale nie jest drogi!!! Sam uległem temu złudzeniu, tymczasem pudełko krewetek koktajlowych kosztuje 7 zł, groszek - 3 zł... Za te cenę otrzymujemy ogromną ilość jedzenia dla naszych podopiecznych.

Jeśli chodzi o karmy sztuczne, to można by im poświęcić kilkanaście stron. Nie chcę jednak szeroko opisywać rodzajów i gatunków odpowiednich dla poszczególnych ryb - ograniczę się do sporządzenia wykazu pokarmów, które sam cenię i używam. Podstawowa zasada, której trzymam się przy dobieraniu pokarmów dla moich ryb, to wysoka jakość. Tutaj nie może być mowy o oszczędnościach - pokarmy słabej jakości mają w moim najgłębszym przekonaniu wpływ na rozwój ryb, czyniąc go wolniejszym. Na słabym pokarmie ryba ma dużo mniejsze szanse wyrosnąć do oczekiwanych rozmiarów i / lub wydać na świat oczekiwaną liczbę młodych...

W swoich akwariach mam zarówno ryby stricte roślinożerne (Tropheus), jak i zdeklarowanych mięsożerców (Altolamprologus, muszlowce). Co za tym idzie, moja szafka z pokarmami jest nieźle zapchana :-)

Ryby roślinożerne karmię:
- spiruliną (chwilowo firm Hagen Tropical, tą drugą dużo rzadziej. Niezrównana jest jednak spirulina firmy O.S.I.)
- Hikari Cichlid Excel
- Sera Flora
- Sera GranuGreen
- Sera Viformo
- Sera Spirulina Tabs

[Dodatkowo dostają od czasu do czasu (sporadycznie) odrobinę mięska - Sera Diskus, oraz różnego rodzaju pokarmy dodatkowe, które dostałem w prezencie (Tetra Rubin, polski Glopex dla ryb roślinożernych).]

Ryby mięsożerne karmię:
- Sera Diskus
- Tetra CichlidSticks
- Tetra Rubin
- Sera Vipan

[Większą część diety tych ryb stanowią jednak mrożonki - głównie ochotka i artemia.]

Czym karmię narybek? Tym samym, co ryby dorosłe! Jeśli pokarm jest płatkowany, po prostu kruszę go w palcach i zanurzam tam, gdzie akurat przebywa narybek. Jeśli pokarm jest granulowany - nasypuję go do spodeczka i zalewam wodą z akwarium. Po kilku minutach mięciutki, nasiąknięty wodą, pokarm, daje się świetnie rozbełtać i w postaci chmury mniejszych i większych kawałeczków zostaje wlany do akwarium z młodymi rybkami. W ten sposób młodziutkie, kilkutygodniowe muszlowce Lamprologus meleagris karmię pokarmem Tetra CichlidSticks, normalnie większym od nich :-)))

Mam nadzieję, że kilka powyższych rad i sugestii do czegoś się przyda. Odpowiednie karmienie naszych podopiecznych jest kluczem do sukcesu.

 

(c) Michał Pręgowski, 2000