Raport z wyprawy do Berlina

Tomasz Kwiecień - post z grupy dyskusyjnej pl.rec.akwarium (2 października 1999)

 

No wiec bylo to tak...

Ze Szczecina wyjechalismy rankiem we trojke, tj. Marcin Maczka, Tomek
Trocha i ja. Nie bede pisal, o czym gadalismy po drodze, bo przeciez
wszyscy sie domyslacie, ze o chomikach ;-) W Berlinie dolaczyl do nas
Robercik, ktory juz dwa z odwiedzonych sklepow znal i dlatego
skierowalismy kroki tam, gdzie potrzeba.

Pierwszy sklep:

Aquarien - Meyer
Skalitzer strasse 6
tel. 6143013, fax: 6141251
(przy stacji U-bahn Kottbuser Tor)



Wyobrazcie sobie siedem-osiem sklepow Latosa polaczonych w jeden. Takie
bylo pierwsze wrazenie - ogrom. Mozna chodzic pol dnia. O sprzecie mam
nadzieje napisze wiecej Tomek Trocha, bo on tam glownie buszowal (ja
katem oka zauwazylem ogromny wybor pokarmow), moja uwage przykul jednak
duzy wybor tel na tylna sciane.

Oczywiscie Back to Natura, ktorych cena bila wszelkie rekordy
przyzwoitosci - np. ponad DM 700 za tlo na oko 120x50cm. Ale rowniez
wiele innych, tanszych - od 30 DM za najprostsze (takie sobie) do 200 DM
za naprawde fajna skalista sciane. W pomieszczeniu wiekszym, niz Latos,
mozna bylo sobie wybierac baniaki z b. bogatej oferty, i inne duperele,
jak pokrywy, itp.

Oczywiscie najwieksza czesc sklepu zarezerwowana jest dla rybek.
Niestety caly czas spedzilismy przy Tanganice, bo bylo tego sporo
(chociaz nie tyle, co w drugim z opisanych sklepow!), wiec nie mam
informacji na temat innych rybek, ale moze pozostalym kolegom zuchwa
szybciej wrocila na swoje miejsce i zobaczyli wiecej ;-)

Przede wszystkim jedna uwaga dotyczaca WSZYSTKICH rybek we WSZYSTKICH
opisanych sklepach - oferowane sa rybki duzo wieksze, niz sie do tego
przyzwyczailismy w Polsce. Mozna spokojnie kupic Tropheusy
10-centymetrowe na przyklad.

Oto ceny ryb z Tanganiki, ktore udalo mi sie zanotowac (wszystkie w DM):
N. brevis, 4cm - 13.50
N. brichardi, 6cm - 15.00
N. cylindricus - DM 20.00
N. leleupi, 5cm - DM 12.50
N. tretocephalus - DM 24.00
C. frontosa, 6cm - DM 45.00
L. Werneri, 8cm - 16.50 (nie wiem, co to za ryba, ale robercik mowil, ze
niezly zawadiaka)
Julidochromis marlieri, 5cm - 15.00
Xenotilapia spiloptera, 6cm - DM 80.00 (chyba nie do dostania w Polsce)
Tropheus black "Kiriza", 8 cm - DM 40.00 (albo DM 420 za 12 szt.)
Tropheus duboisi, 3cm - DM 30.00

Generalnie przytlacza ogrom tego sklepu, sposob prezentowania towarow i
czystosc, jakos tak przyjemnie sie tam przebywa. Do tego jest przemila
wlascicielka, starsza Pani Meyer, ktora, gdy sie dowiedziala, ze
przyjechali klienci z zagranicy, przybiegla do nas tak szybko, ze sie
wywrocila jak dluga i musialem ja zbierac z podlogi :-) Wlascicielka
swobodnie mowi po angielsku!

Slowem ocena bardzo pozytywna, chociaz nie jest to sklep specjalizujacy
sie w okreslonych biotopach, np. w Tanganice (ale i tak maja wiecej z
Tanganiki, niz jakikolwiek polski sklep). Mysle, ze kazdy akwarysta
wybierajacy sie do Berlina na zakupy, powinien tam zajrzec.


Drugi z odwiedzonych sklepow, to specjalizujacy sie w Tanganice:

Maik's Zierfische
Friedrich-Franz strasse 39
tel. 75709555
(wysiada sie na stacji U-bahn Kaiserin-Augusta-str.)



Sklep mniejszy, niz poprzedni, tylko jakies dwa, dwa i pol Latosa ;-)
Raj dla Tanganikowcow, ale byly tez negatywne odczucia, ale o tym
pozniej.

Ja sie wgapialem glownie w Tropheusy, oto wybor:
Chimba, Kachese, 5-6cm - DM 30.00
Ilangi 5-6cm, 40.00
Ilangi 8 cm - DM 80.00
Bemba 7-10cm - DM 60.00

Jak widac oferowane sa duze rybki, w tym mozna sobie dobrac stadko z ryb
zupelnie dojrzalych i wybarwionych (np. Ilangi, czy Bemba). Na uwage
zasluguje fakt, ze ponad polowa zbiornikow byla pusta, w oczekiwaniu na
duza dostawe ryb z Tanganiki. Facet je sprowadza od hodowcow niemieckich
(np. Tropheusy), badz bezposrednio z odlowu z Tanganiki (np. Eretmodus).
Robercik umowil sie z nim, ze jak, za jakies 2-3 tygodnie, dostanie te
dostawe, da znac faxem co dostal i za ile, i mozna bedzie po nie
przyjechac (trzeba jednak doliczyc jakas kwote za transport - robercik
zna szczegoly, bo z facetem gadal, ja rozumialem tylko troche, a
robercik tlumaczyl, ale nie wszystko chwycilem). Z tej dostawy dorosle
Tropheusy mozna bedzie kupic za DM 24-25 za sztuke, Eretmodusy 8 cm (!)
po 30.00. Mysle, ze jest to ogromna szansa sprowadzenia do Polski
nieznanych u nas odmian (ale sie pewien pan wkurzy ;-)

Spory wybor ksiazek, wszystkie niestety po niemiecku.

To byly plusy, niestety rowniez pare rzeczy polozylo cien na tym
sklepie. Na pytanie, dlaczego Ilangi tak znaczaco roznia sie cena od
innych, wlasciciel odpowiedzial, ze inne Tropheusy znosza na raz ok. 100
zieren ikry, a Ilangi tylko 10 (no comments).

Gorsze wrazenie wywoluja akwaria ozdobne (stale ekspozycje). Na oknie
wystawowym jest duze szklo, gdzie plywa ponad 20, czesto
przekraczajacych 10 cm dlugosci Tropheusow black "Kiriza" w towarzystwie
rownie wyrosnietych... bocji wspanialych :-/

W innym plywaja duze, 20-centymetrowe Cichlasomy, m.in. ryba, ktora
zidentyfikowalem jako C. labiatum (red devil) w towarzystwie
6-centymetrowej... ksiezniczki z Burundi! :-///

Marcin tez wypatrzyl jakas inna surrealistyczna kompozycje.

Mimo wszystko wspomniane wczesniej Tropheusy byly w dobrej kondycji, na
mnie wrazenie zrobilo zwlaszcza stado kilkunastu wyrosnietych Ilangi.
Zobaczymy, jak bedzie sie ukladac wspolpraca przy zamawianiu tych
obiecanych rybek.

Generalnie sklep dostaje ocene pozytywna, na pewno wart odwiedzenia
przez milosnikow Tanganiki.


Nastepnym w kolejnosci sklepem byl mieszczacy sie w dawnym Berlinie
wschodnim (poprzednie byly w zachodnim) sklep przy Frankfurter Tor 2
(stacja metra o tej samej nazwie).

Prowadzony jest przez Achima
Bruhlmeyersa, autora ksiazek akwarystycznych wydawanych jeszcze w NRD.
Robercik zamienil z nim pare slow, ja ogladalem (bez wiekszego
entuzjazmu) rybki. Niestety warunki, w jakich byly trzymane, nie byly
najlepsze - Tropheusy widocznie zestresowane, scisniete, poza tym niemal
wszystkie ich nazwy poprzekrecane, np. "Tropheus morei", czy odmiana
nazwana T. moori masora (???). Ceny ok. 30.00 za rybke 5-6cm, czyli
standardowo. Tu zauwazylem tez dosc ladne kiryski panda, ok. 5cm za
14.00.

Tomek kupil jakis sprzet, na oko ceny nizsze, niz u nas.

Generalnie ocena niezbyt dobra, nie polecalbym tego sklepu, ponadto jest
on dosc znacznie oddalony od innych w Berlinie zachodnim. Z powodu tego
oddalenia, nie zdazylismy juz niestety zobaczyc innych sklepow, ale
pierwsze dwa zdecydowanie warte byly przyjazdu i polecam je innym.

Jeszcze jedna ogolna impresja - ceny rybek popularnych, ktore rowniez sa
osiagalne bez problemu w Polsce sa dla nas wysokie - pisal o tym Tomek
Kluwak. Natomiast ceny rybek u nas malo popularnych wydaja nam sie
akceptowalne, a nawet bylismy nieco zaskoczeni, ze sa tak niskie (np.
Eretmodus, czy wiekszosc Tropheusow). Mysle, ze wynika to z faktu
znacznie lepiej rozwinietej akwarystyki w Niemczech - podaz np.
Tropheusow jest duzo wieksza i rynek reguluje cene.

 


(c) Tomasz Kwiecien, 1999